czwartek, 20 listopada 2014

No i nadeszły mgły

Witajcie kochani

Aura się zmieniła. Zrobiło się trochę zimno ,mgliście. Człowiek ma ochotę "gnić" w domu i oddawać się słodkiemu lenistwu.

Wcześnie się robi ciemno ,więc na nasze spacery został czas tylko w weekendy. Zapowiadane jest znaczne ochłodzenie,i może nawet jakiś śnieg :D. Pożyjemy zobaczymy.

Ja tymczasem wyrabiam tymczasowe prawko (niedługo art o tym), w weekend jak nie będzie lać chcemy jechać do największego lasu w promieniu 60mil Thetford Forest, aa i chodzimy z mężem na rehabilitację ,po której zakończeniu spiszę odpowiedni post ,bo jest o czym :P.

Na weekend wklejam fotki ze spaceru wokół jeziora Furzton w Milton Keynes a także portret pewnej gęsi ,która ewidentnie chciała trafić na mojego bloga i na FB :).




wtorek, 11 listopada 2014

Fotoblog czyli moje amatorskie zmagania z pejzażami

Zapraszam serdecznie na moja stronkę ze zdjęciami mojego autorstwa. Na stronie znajdą się fotki zarówno te ,które Wy drodzy czytelnicy zdążyliście już poznać na tym blogu jak również te ,które powstawały/powstają przy okazji wędrówek ,spacerów nie publikowanych na łamach mojego bloga Polka w Anglii.

Blog fotograficzny funkcjonuje w języku angielskim. Mam nadzieję trafić tym samym do szerszego grona odbiorców.



czwartek, 6 listopada 2014

Nie taka przeprowadzka straszna...

Witajcie kochani

Ostatnie dni to istne wariactwo. Po paru miesiącach szukania znaleźliśmy w końcu mieszkanie gdzie mam nadzieję pomieszkamy dłuższy czas w ciszy i spokoju. 

Postaram się dzisiaj jak najdokładniej napisać o tym jak się skutecznie przeprowadzić ,jak znieść trudy kontaktu z agencją mieszkaniową i przy okazji nie zwariować. 


http://mrg.bz/FPela3

To co , może od początku...

piątek, 31 października 2014

Chiltern Hills - Coombe Hill

Dzisiaj kolejna odsłona wzgórz Chiltern. Tym razem udaliśmy się do maleńkiej mieścinki Butler's Cross w hrabstwie Buckinghamshire aby podziwiać widoki z najwyższego wzgórza w paśmie Chiltern Hills - Coombe Hill 260m n p.m.

Pogoda była przepiękna. Jesiennie,ale bardzo ciepło.  Tego dnia na szlaku spotkaliśmy mnóstwo ludzi . Ewidentnie każdy chce jeszcze skorzystać z suchej i ciepłej aury.

Miejsce genialne na spacery. Przecina się tu parę szlaków ,między innymi uważany za najstarszą w Anglii drogę  - Ridgeway. Nieodłącznym elementem krajobrazu były Kanie rude ,które przelatywały wciąż nad naszymi głowami.

A poniżej parę fotek.

Chiltern Hills
Widok z Coombe Hill

środa, 29 października 2014

Halloweenowy zawrót głowy

Halloween jest 31-ego października ,a w Bedford od dobrego miesiąca we wszystkich marketach półki uginają się od związanych z Halloween gadżetów. Słodycze,ubrania/kostiumy,dekoracje do domu/ogrodu, ciasta ze specjalnym przybraniem i mnóstwo dyń  - do wyboru do koloru.   Z ciekawostek  - są specjalne halloweenowe ubranka nawet dla niemowląt.

Dla Brytyjczyków Halloween to drugie ważne święto zaraz po świętach Bożego Narodzenia.

Mała m jeszcze jest za mała na bieganie po domach za słodyczami ,ale np w piątek jak pogoda dopisze w centrum Bedford odbywa się mini festyn ,gdzie będą dla dzieciaków liczne zabawy,malowanie twarzy itd.  - zatem może  i my tam dołączymy.

Specjalnie dla młodej zakupiłam dynię,która wczoraj wycinałyśmy. W sklepach dostępne są specjalne narzędzia do tego.

Halloween uk

A takie są efekty naszej pracy. Wg projektu mojej córki.

halloween uk

Co z resztkami dyni? 
Pestki wymyłam i uprażyłam - duży M bardzo lubi.
A dla nas wszystkich zrobiłam zupę. 

PRZEPIS NA ZUPĘ DYNIOWĄ:

Proporcje zależą od ilości miąższu jaki mamy. Napiszę zatem składniki  - a każdy i  tak robi wg własnego smaku

Dynia
Ziemniaki (dodaje o 1/4 mniej niż dyni)
Cebula 
Mleko kokosowe
Bulion (tyle żeby przykrył warzywa)
Curry,pieprz, czosnek mielony, chilli,cytryna (do smaku)

Gotujemy tak aby wszystkie warzywa były mięciutkie, doprawiamy i blenderem miksujemy na krem. Idealnie do zupy pasuje groszek ptysiowy, prażone migdały lub ciepłe chrupiące bułeczki (ta 3 opcja pojawiła się u nas).

A zatem WESOŁEGO HALLOWEEN !!!!


piątek, 24 października 2014

Leeds i wyprawa do Tropical World

Ostatni wpis z wakacji 2014 spędzonych w Sheffield i okolicach.
Linki do poszczególnych wypraw TUTAJ

Sheffield to okolice gdzie już można zaznać typowej angielskiej pogody. Mieszkając w Bedford muszę przyznać,że jestem rozwydrzona i przyzwyczaiłam się do słonecznej "suchej" pogody ,która dominuje tutaj przez większość roku. Deszcze w Sheffield powitaliśmy z małym entuzjazmem,choć chyba nie powinnam narzekać - bo z całego wyjazdu odnotowaliśmy jedynie ze 3,5 dnia deszczowej aury.

W jeden z takich wilgotnych chłodnych dni wybraliśmy się trochę na północ do Leeds. Pogoda nie sprzyjała robieniu zdjęć w związku z czym jest ich niewiele. Miasto jest bardzo rozbudowane. Choć jest miastem uniwersyteckim na próżno szukać klimatów Cambridge czy też Oxfordu.

Po tym jak deszcz położył totalnie plany spacerowe po mieście,trafiliśmy do ogrodu tropikalnego Tropical World. Wstęp  to Ł3,50 za dorosłego,dzieci poniżej 5-ego roku życia wchodzą za darmo.
Budynek nie jest za wielki,ale atrakcji jest na dobrą godzinkę. Jest ogród/szklarnia tropikalny z  wieloma gatunkami motyli i ptaków (temperatura i wilgotność masakra  - można zaznać co oznaczają tropiki). W szklanych terrariach różne pająki ,żaby,a dla wielbicieli większych zwierzątek  - surykatki,krokodyle, nietoperze i węże. Na małej m największe wrażenie zrobiły ogromne i puchate ptaszniki.
Jednym słowem fajne miejsce na rodzinny wypad ,gdy pogoda płata figle.


środa, 15 października 2014

Rivelin Valley i Low Bradfield

Dzisiaj trochę zdjęć jeszcze z końca sierpnia z 2 miejscówek : Rivelin Valley (park w Sheffield) i Low Bradfield (wioska przy północnej granicy rezerwatu Peak District)


Do Rivelin Valley wybraliśmy się zaraz po przyjeździe do Sheffileld. Zdjęcia nie są zbyt wysokiej jakości ,bo niestety zaczął nadchodzić zmrok. Miejsce jest idealne do spacerów,biegania i na rower. Szlak biegnie wzdłuż rzeki Rivelin. Powstał w 1967 roku.

Parki w Sheffiled