wtorek, 2 września 2014

Stanage Edge - Peak District

Naszą wyprawę zaczęliśmy z miasteczka Hathersage . Droga na Stanage Edge jest łatwa,można wybierać z paru szlaków.  Najpierw przez rozległe polany ,przez lasek ,a potem już tylko coraz wyżej aż zobaczymy skałki - cel naszej wycieczki.

Najwyższy punkt to High Neb 458 n.p.m. Stanage Edge to bardzo popularny punkt wspinaczkowy .Mieliśmy zresztą okazje podpatrzeć miłośników tej atrakcji. Idąc granią skałek możemy podziwiać wspaniałe widoki na cała dolinę , rozległe wrzosowiska i widoczny w oddali Mam Tor  - wzgórze ,które niebawem będzie kolejnym celem naszych wakacji w Peak District.

Cała trasa zajęła nam niecałe 17km . W Hatersage zjedliśmy obiad w lokalnym pubie ,w którym serwowano smaczne aczkolwiek dość ciężkie jedzenie.

A tutaj garść widoczków :). Pozdrawiam

Peak district

sobota, 30 sierpnia 2014

Wakacje 2014 - Park Narodowy Peak District

Witajcie po krótkiej przerwie

Plany były zgoła inne. Mieliśmy w lipcu jechać w Karkonosze. mieliśmy zabookowane miejsce  w pensjonacie,wszystko było zaplanowane. Plany jednak wzięły w łeb ponieważ duży M zmienił pracę. Kiedy mógł ustalić nowa datę urlopu nie zostało nam wiele czasu do namysłu ani wiele dni ,które mogliśmy wykorzystać na leniuchowanie. Skończyło się na tym ,że z dnia na dzień podjęliśmy decyzję o wyjeździe do Sheffield,aby spędzić nieco czasu na wędrówkach po Parku Narodowym Peak District. Było warto. Park jest przepiękny. Trochę górek ,strumyków ,przepiękne wioski i wszystko to dosłownie tonie w dywanie z wrzosów .

W paru kolejnych postach opisze miejsca gdzie byliśmy. Wyjazd uważam za bardzo udany. Polecam serdecznie.Okolice przepiękne,idealne miejsce do spędzenia wakacji z małym dzieckiem.

Zacznę może od samego miasta Sheffield ,w którym mieliśmy noclegi. Miasto jest bardzo duże (piąte co do wielkości w Anglii). Mimo to w tygodniu nie zauważyliśmy właściwie żadnych korków na ulicach ,mało ludzi... Było to dość zaskakujące. Niemniej jak to ,że w Sheffield jednym ze środków komunikacji są tramwaje. Sporo szersze niż w Gdańsku, no i kursują stosunkowo rzadko . Początkowo śmialiśmy się,że jeżdżą chyba raz na dobę,bo trudno było jakikolwiek tramwaj przyuważyć. Ludzie w Sheffield są mili ,ale miałam wrażenie,że bardziej zdystansowani i bezpośredni niż w Bedford. Mówią z akcentem trochę podobnym do szkockiego. Miasto ma dość przyjemną architekturę,pomimo mieszanki stylów nie jest przytłaczające. Ciekawe wrażenie robi przejazd przez dzielnice przemysłowe. Ogromne stare fabryki ,magazyny. Wszystko oczywiście z ciemno czerwonej cegły. Dość charakterystyczne puby ze zdobionymi  musztardowo/bursztynowymi fasadami.


Dzielnice miasta rozmieszczone są na mocno pagórkowatym terenie. 

czwartek, 21 sierpnia 2014

Czy Bedford to bezpieczne miasto ?

Witajcie kochani czytelnicy !

Mój dzisiejszy post to taka osobista refleksja na temat poziomu bezpieczeństwa w mieście , w którym obecnie mieszkam.  Ostatnimi czasy bedfordzkie wiadomości są mało zabawne i niestety uważam ,że jest to po części wina lokalnych władz.  Za mało patroli na ulicach daje wolną drogę tzw szumowinom na , delikatnie rzecz ujmując ,  zachowania antyspołeczne.

Przyjeżdżając tutaj zdawałam sobie sprawę ,że Anglia to kraj gdzie zdecydowanie częściej dochodzi do aktów przemocy niż w Polsce. Wiem dobrze o tym,że w Bedford jeszcze nie jest tak źle i to w sumie dość spokojne miasto. Na początku czułam się dość nieswojo po zmroku i starałam się jak najszybciej dostać  do domu ,teraz czuję się swobodniej i omijam po prostu podejrzane miejsca. Czuję się w sumie bezpiecznie, ale codzienne wiadomości przypominają mi o tym ,że należy na siebie bardzo uważać.

Od razu uprzedzam : Nie piszę tego posta aby nastraszyć kogokolwiek !!! Chciałabym jednak odpowiedzieć innym na pytanie,na które sama kilka miesięcy temu szukałam odpowiedzi. a tym samym przestrzec przed tzw szlajaniem się po nocy ,zostawianiem otwartych okien na parterze / w domu kiedy wyjeżdżamy na wakacje itp. 

Z czym niepokojącym można się spotkać w Bedford? Wg mnie najbardziej nagminne są pobicia,  w ogóle awantury często z użyciem narzędzi typu pałka drewniana,metalowa, noże a nawet maczety :/. Jak duży jest to problem ? A widzieliście kiedyś coś takiego w Polsce ?

Pojemnik na noże. Coś na zasadzie  - zanim zrobisz komuś krzywdę ,zastanów się i wyrzuć broń 

Morderstwa również czasem się zdarzają. Od czasu jak tutaj jestem były 2 dość głośne sprawy.

wtorek, 19 sierpnia 2014

Grafham Water

Weekend znów aktywnie. W niedzielę pojechaliśmy ok. 30 km od Bedford nad zbiornik wodny Grafham Water. Wokół niego wiedzie ścieżka rowerowa  o długości ok 16 km. Pogoda dopisała ,ale w powietrzu już się czuje nadchodzącą małymi krokami jesień.

Nad samym zbiornikiem wieje porządnie i ma się czasem wrażenie ,że jest się nad morzem. Fale,huk wiatru ...
Tęsknię za morzem. W Gdańsku plażę miałam pod bokiem. Tutaj niestety trzeba jechać sporo kilometrów i w tym roku raczej się to nam nie uda.

Grafham Water to nie tylko sam staw ,na którym można uprawiać sporty wodne takie jak chociażby windsurfing. To również rezerwat przyrody . Wystarczy odbić od głównej ścieżki aby dojść do jednego z wielu punktów obserwacji ptaków. Idealne miejsce na rodzinny wypad  - na szlaku 2 punkty gastronomiczne,place zabaw,wypożyczalnia rowerów. Gorąco polecam

Grafham Water Nature Reserve


poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Ścieżki i szlaki w Anglii

Dzisiaj słów kilka o wędrowaniu po zakątkach Anglii.

Jak już kiedyś wspomniałam każdy okręg ,hrabstwo jest wręcz poszatkowany ścieżkami spacerowymi . W samym Bedford jest 980 km takich szlaków ! (dla pieszych,do jazdy konnej, szlaków wodnych). Do tego dochodzą jeszcze drogi rowerowe .

Dla wszystkich ,którzy chcą sobie podejrzeć gdzie i jakie są to szlaki wklejam link do mapy urzędowej miasta Bedford MAPA ONLINE.

Szlaki prowadzą często przez czyjeś pola, zagrody a nawet prywatne ogrody. Normą jest przechodzenie przez pastwisko ,na którym pasą się owce,konie,krowy ,a nawet byki. Od razu uprzedzam ,że większość zwierząt jest bardzo bardzo towarzyska :). Konie zazwyczaj od razu podbiegają i chcą być głaskane,młode byki również są bardzo zainteresowane wędrowcami i nie ukrywam,że parę razy serce zabiło mi zdecydowanie mocniej ze strachu :D.

Tutaj kuce spotkane na jednym ze szlaków - postanowiły stanąć dokładnie przy bramce ,którą mieliśmy przejść dalej



czwartek, 7 sierpnia 2014

Sandy & Blunham

Dzisiaj fotki z ubiegłego weekendu . Prawie 12km  wędrówki pomiędzy pełnymi uroku miasteczkami Sandy  i Blunham niedaleko Bedford. Większość trasy wzdłuż rzeki Ivel .

Sandy bedfordshire