Mój dzisiejszy post to taka osobista refleksja na temat poziomu bezpieczeństwa w mieście , w którym obecnie mieszkam. Ostatnimi czasy bedfordzkie wiadomości są mało zabawne i niestety uważam ,że jest to po części wina lokalnych władz. Za mało patroli na ulicach daje wolną drogę tzw szumowinom na , delikatnie rzecz ujmując , zachowania antyspołeczne.
Przyjeżdżając tutaj zdawałam sobie sprawę ,że Anglia to kraj gdzie zdecydowanie częściej dochodzi do aktów przemocy niż w Polsce. Wiem dobrze o tym,że w Bedford jeszcze nie jest tak źle i to w sumie dość spokojne miasto. Na początku czułam się dość nieswojo po zmroku i starałam się jak najszybciej dostać do domu ,teraz czuję się swobodniej i omijam po prostu podejrzane miejsca. Czuję się w sumie bezpiecznie, ale codzienne wiadomości przypominają mi o tym ,że należy na siebie bardzo uważać.
Od razu uprzedzam : Nie piszę tego posta aby nastraszyć kogokolwiek !!! Chciałabym jednak odpowiedzieć innym na pytanie,na które sama kilka miesięcy temu szukałam odpowiedzi. a tym samym przestrzec przed tzw szlajaniem się po nocy ,zostawianiem otwartych okien na parterze / w domu kiedy wyjeżdżamy na wakacje itp.
Z czym niepokojącym można się spotkać w Bedford? Wg mnie najbardziej nagminne są pobicia, w ogóle awantury często z użyciem narzędzi typu pałka drewniana,metalowa, noże a nawet maczety :/. Jak duży jest to problem ? A widzieliście kiedyś coś takiego w Polsce ?
![]() |
| Pojemnik na noże. Coś na zasadzie - zanim zrobisz komuś krzywdę ,zastanów się i wyrzuć broń |
Morderstwa również czasem się zdarzają. Od czasu jak tutaj jestem były 2 dość głośne sprawy.


